--> -->


Japonia cz. I – Tokio

part I

Japonia to kraj o którym marzyłam od dziecka. Jak wielu, hipnotyzowałam się bajkami anime ("Księżniczka z księżyca", "Gigi la Trottola") z wielkimi błyszczącymi oczami, absurdalnym dowcipem, komicznymi okrzykami. To nie był przesłodzony Disney. Z tych bajek tryskała fontanna energii i duch japońskich sztuk walki. Kolejne fascynacje pojawiły się w drodze mojej edukacji i poszukiwań inspiracji dla malarstwa. Pokochałam prace Takashi Murakami, Ayi Takano oraz Ob. Wiele się czytało o tragediach, z których nie jeden kraj by się nie podniósł, o regularnych zagrożeniach trzęsieniami (po powrocie z Kamakury, nasz gospodarz oświadczył nam spokojnie, że w ciągu...

Continue reading

Przeziębienie cz.2

zdrowie

Minęły zaledwie 3 dni, a mi pozostał tylko lekki katar. Pełna energii i szczęśliwa, bo wyleczyłam się sama, samiuteńka! Jestem dumna, że nie pokusiłam się o żaden paracetamol lub inne proszki,  jak miałam to w zwyczaju. Poprzedni post pisałam lekko przyćmiona chorobą i rozpisałam w nim tylko te lekarstwa, które możemy zrobić sami w domu. Chciałabym zatem podzielić się resztą niezawodnych specyfików, które z własnego doświadczenia mogę polecić i wiem, że działają! Nie przedłużając, poniżej opiszę co robiłam rano, w południe i przed snem. Zaznaczam, że nie brałam wolnego w pracy i po powrocie od razu kładłam...

Continue reading

“Dopóki oddycham – atakuję” – moje cele, plany na 2017 rok.

motywacja2 2017

Nowy rok, nowy ja, nowe plany i cele! Minął już prawie rok od mojego ostatniego maratonu, wiele zmieniło się w moim podejściu do treningu od tego czasu. Najważniejsze, że powoli wracam na właściwe tory i uporałem się z moimi przewlekłymi kontuzjami, które nękały mnie już kilka lat. Co prawda na tą chwilę nie mogę powiedzieć, że z moim zdrowiem jest idealnie ale wracam do żywych. Wiele razy w 2016 powątpiewałem, że będę jeszcze w stanie powalczyć o mój wymarzony wynik, czy poprawę rekordu, ale bieganie bez celu w moim przypadku działa destrukcyjnie. Z takim nastawieniem nie...

Continue reading

Kombucha – napój godny polecenia

kombucha

Z racji mojej długiej "kariery gastronomicznej" mam w sobie tą nieustającą ciekawość i chęć próbowania wszelkich nowinek. Obecnie uwagę skupiłam na napojach probiotycznych i w zaciszu kuchennym mieszam prozdrowotne specyfiki. Mój system immunologiczny nieco podupadł i postanowiłam pomóc sobie naturalnymi metodami. Piję ziółka i bawię się fermentacją. Najpierw eksperymentowałam z rejuvelac, o którym napiszę przy okazji mojego kefiru wegańskiego. Teraz na tapecie jest K O M B U C H A  (kombucza), czyli napój fermentowany na bazie słodzonej herbaty i grzybka o nazwie SCOBY - Symbiotic Colony Of Bacteria and Yeasts. Nazwa najprawdopodobniej pochodzi od japońskiego słowa "kombu",...

Continue reading

Kilka energetycznych, wegańskich przekąsek dla sportowców i nie tylko

HS1

Zawsze jest dobrze zabrać ze sobą do pracy, oprócz solidnego obiadu, jakieś przekąski. Jeszcze lepiej jak są one zdrowe. Mam kilka trików jak pokonać głód i zaspokoić organizm do czasu następnego większego posiłku. U mnie przeważnie są to proste rzeczy, na których przyrządzenie wystarczy poświécić moment. Zazwyczaj to nic wielkiego, coś co łatwo schować w kieszeń. Zajadam się nimi praktycznie cały dzień np. zaraz po obiedzie w pracy, czy przed treningiem, żeby dostarczyć organizmowi trochę więcej energii. Jeśli tylko czuję, że muszę coś przekąsić, robię to bez żadnych wyrzutów sumienia. Moja norma dzienna spalonych kalorii to...

Continue reading

Witojcie w nowym 2017!

l

Na starcie życzymy wszystkim swoim czytelnikom spokojnego i owocnego roku, aby udało się Wam spełnić wszystkie noworoczne postanowienia i żeby nie opuszczał Was nigdy entuzjazm i wiara we własne siły. Po drugie przepraszamy za sporą przerwę, ale przyznam, że poniekąd było nam to wszystkim potrzebne. Przesyt moim zdaniem nigdy nie jest wskazany i dobrze jest czasem coś sobie odpuścić. Niemniej teraz mam ogromną ochotę podzielić się z Wami czasem jaki spędziliśmy w naszych ukochanych Tatrach zaraz przed świętami i zaprosić do obejrzenia fotorelacji w bajkowo- zimowej atmosferze. Droga na Morskie Oko W górach nastawiliśmy się na proste...

Continue reading

Pasta z dyni hokkaido

dynia

W tym roku moim największym kulinarnym odkryciem okazała się wegańska, dyniowa pasta do kanapek. Nigdy nie lubiłam dyni. Moja mama nigdy nie przyrządzała jej w kuchni, więc dla mnie to przedziwne warzywo było tak samo egzotyczne jak pochrzyn lub psianka podłużna. Pamiętam tylko jedno danie, które przygotował Michał i na tym się skończyło, bo nie przypadło nam do gustu, a jak to bywa w życiu, jeśli raz coś ci nie smakuje, to już więcej po to nie sięgniesz. Moja miłość do dyni zakwitła w niepowtarzalnym Pokrzywniku. Na wspólnej kolacji podczas weekendu z jogą mieniła mi...

Continue reading