--> -->


Jajka Wielkiej Mocy

JWM

Za chwilę mam zamiar biec do kościoła z wegańską święconką, w której mam m.in pasztet z soczewicy zamiast kiełbaski, chleb, sól, trochę warzyw, no i nie mogło obyć się bez jajek. Poniżej podaję Wam przepis na proste i przepyszne jajeczka, które dzięki orzechom i kakao zawierają też trochę białka ;) , a poza tym  całkiem sporo węglowodanów, dlatego zjadajcie je z umiarem;) S K Ł A D N I K I 250 g daktyli czubata łyżka kakao szczypta cynamonu szczypta wanilii szczypta soli 3/4 szklanki płatków jaglanych pół szklanki migdałów pół szklanki orzechów laskowych pół szklanki...

Continue reading

SPRYTNE GOTOWANIE

PUDELKO

[eltdf_blockquote text="Obiad poza domem" title_tag="h2" width=""] Wczorajszy przepis na veganburgery robiony był również z myślą o dzisiejszym obiedzie. Z racji tego, że długo pracujemy to główny posiłek dnia jemy poza domem. Nie ma mowy o jedzeniu przypadkowego jedzenia na mieście, więc codziennie szykujemy sobie posiłki do pudełka. Zazwyczaj pichcimy coś w dużym garze, typu warzywna potrawka, którą podawać można z ryżem, kaszą lub makaronem. Można też przyrządzić takie oto kotlety, są bardzo praktyczne, pożywne i smakują na ciepło w formie burgera lub kotleta z kaszą i sałatką albo na zimno w kanapce z musztardą i ogórkiem....

Continue reading

VEGANBURGER

9

Doczekaliśmy się wiosny. Cudny czas kiedy wszystko budzi się do życia. Czas porządków, zarówno w domu, ogródkach jak i w sprawach osobistych. Dla niektórych czas na zmiany i na podejmowanie nowych wyzwań. Słońce zagląda przez okna i rozgrzewa nasze zmysły. Ja zachęcam Was do jak najaktywniejszego spędzenia tego czasu, czy to na treningu, czy na spacerze. Korzystajcie z promieni słonecznych! Po wysiłku zapraszam Was na pysznego i sycącego burgera, obfitego w białko z ciecierzycy i  bogatego w witaminy z jarmużu, pachnącego natką pietruszki i świeżym koperkiem. Burgera podawajcie w pełnoziarnistej bułce z sosem śmietanowym na...

Continue reading

Raport treningowy – tydzień 19

10

Tydzień dziewiętnasty rozpocząłem od spokojnego wybiegania 10 kilometrów razem z Olą, co pozwoliło mi na lekkie wyhamowanie tempa i zregenerowanie nóg po ostatnich ciężkich tygodniach orki. Po treningu sauna i od następnego dnia czułem się już jak nowonarodzony. Założeniem na ten tydzień było zwolnienie tempa na wszystkich spokojnych wybieganiach tak, aby nie przekraczać pewnej granicy pulsu, co miało mi pomóc w złapaniu pełnej świeżości przed ciężkimi sesjami. Powoli wracam na moją ulubiona trasę treningową Sognsvann, która ciągnie się wokół pięknego jeziora. Na tą chwilę jest jeszcze miejscami lekko zmrożona i strasznie błotnista ale kilka dni...

Continue reading

Ola Fasola

ola fasola3

Lubicie kanapki? Ja uwielbiam! Dobre pieczywo posmarowane czy to awokado lub hummusem to mój ulubiony zestaw na drugie śniadanie. Ostatnio pojawiło się też wiele smarowideł na bazie fasoli. Ja przygotowałam dla Was dzisiaj ekspresowy przepis na konkretny dressing, który wyśmienicie smakuje do kanapki lub sałatki. Wystarczy puszka czerwonej fasoli, tahini i trochę przypraw. Spróbujcie bo to jest na prawdę pyszne! S K Ł A D N I K I 1 puszka czerwonej fasoli 2 łyżki pasty tahini 2/3 ząbki czosnku łyżka kaparów płaska łyżeczka kuminu płaska łyżeczka mielonej kolendry płaska łyżeczka pieprzu ziołowego szczypta soli szczypta...

Continue reading

Raport treningowy – tydzień 18

RT

Z nieba do piekła, tak jednym zdaniem mogę podsumować mijający tydzień. Organizm od poniedziałku dawał mi drobne wskazówki, że to już czas na wyhamowanie z kilometrażem ale jak zawsze ambicja zwyciężyła nad zdrowym rozsądkiem i postawiłem na wybieganie wszystkiego od dechy do dechy co pod koniec tygodnia zakończyło się dla mnie solidną karą.   Jednostka specjalna 1. 8 km BS +10 x 250 BPG + 3 km BS suma - 17 km Siła "na lenia", most pod domem. Jednostka specjalna 2. 4 km BS + 5 km P/4 min. BS + 3 x 3,2 P/2 min. reg. + 4km BS...

Continue reading

DLACZEGO WEGANIZM ?

7

Zacznę od tego, że moje doświadczenie z dietą wegańską jest stosunkowo niedługie. Minęły dopiero dwa miesiące odkąd zdecydowaliśmy się z Michałem na tą zmianę. Powód? Jest ich wiele, ale najważniejsze jest dla mnie to, że sprawia mi to radość i że robię to w zgodzie z samą sobą. Zmiana sposobu odżywiania okazała się harmonijnym następstwem po diecie wegetariańskiej, którą cieszyliśmy się przez dwa lata i nigdy niczego nam nie brakowało. Co więcej, bardzo często, podczas posiłków rozmawialiśmy jakby to było zostać weganinem? Ja jednak miałam spore wątpliwości : bo to nie to samo co zrezygnować z...

Continue reading

Wegańskie wafle

wafle1

  Niedawno był Dzień Mężczyzny, a mój Michał jest strasznym łasuchem. Zatem nie pozostało mi nic innego jak zrobić mu niespodziankę i wymyśliłam recepturę na wegańskie wafle. Zaznaczam, że u nas porcje mierzy się miarką pasibrzucha, więc poniższy przepis jest na około 20 wafli. Ciasto było bardzo gęste, ale świetnie rozprowadzało się po gofrownicy. Kiedy podpiekałam wafle nieco dłużej stawały się bardziej chrupiące. My takie lubimy najbardziej. Mam też taki patent, otóż świeżo upieczone gofry nie odkładam na talerz, lecz na ruszt (kratkę) z piekarnika żeby odparowały i wystygły, o ile nie zostaną od razu zjedzone;)....

Continue reading

Raport treningowy – 16/17 tydzień

6

Na tą chwile pozostało 46 dni do maratonu. Wszystko co najgorsze już prawie za mną, co nie oznacza, że już mogę nic nie robić. Ten tydzień będzie ostatnim z pełną objętością. Od dnia dzisiejszego jednostki specjalne będą biegane tempem docelowym. W dzienniczku treningowym pojawi się sporo biegów progowych i chyba tego na tą chwile najbardziej mi potrzeba. Nogi co naturalne w tym okresie są już lekko zabetonowane, szybkość przytępiona kilometrami ale w panikę nie wpadam. Mam nadzieję, że kiedy spadnie objętość to nogi zaczną kręcić się same. W sprawozdaniu z mojego treningu będę opisywał tylko JS, ponieważ...

Continue reading

Błyskawiczne wegańskie scones z piekarni w Oslo

scones5

Mam dla Was nie lada gratkę. Lekko słone, pękate  i wegańskie scones z dodatkiem prażonych orzechów, nafaszerowane rodzynkami i figami! Przepis przemycam dla Was z niedawno wydanej książki piekarskiej, która jest mi szczególnie bliska, bowiem wydali ją ludzie z którymi mam przyjemność pracować, właśnie tutaj w Oslo. Piekarnia nazywa się „Godt Brød” (czyt.: got broe) i znaczy po prostu „Dobry chleb”. Wszystkie wypieki, począwszy od chlebów i bułek, poprzez słodkie bule (ang. odpowiednik sweet bun) i ciasta, są codziennie świeże i powstają z ekologicznych mąk. W stolicy mamy cztery punkty, a pozostałe rozsiane są po większych...

Continue reading