--> -->


chleb na zakwasie

chleb

W moim najnowszym poście chcę was wyjątkowo gorąco zachęcić do spróbowania swoich sił i sprawdzenia jak smakuje najpyszniejszy chleb na świecie, czyli własnoręcznie upieczony bochenek chleba na domowym zakwasie. Przyznam, że to miłość od pierwszego kęsa i już zawsze będę kręcić nosem na sklepowe pieczywo. Wbrew pozorom to nic trudnego! Wymaga od nas tylko trochę chęci i włożonego serca, ale to jak we wszystkim. Dla ciekawych wiedzy o wartościach odżywczych chleba na zakwasie podaję kilka informacji poniżej, a niecierpliwych i łasych odsyłam od razu do przepisu:). Chleb na zakwasie powstaje na bazie ukwaszonego ciasta, czyli...

Continue reading

Pesto Rzodkiewkowe

topesto

Pesto z liści rzodkiewki powstało u nas w kuchni z potrzeby wykorzystania tego co zwykle trafiało do kosza na śmieci. Otóż mieszkając w Norwegii, gdzie niczego nikomu nie brakuje, coraz częściej spotykam się z bardzo dużą rozrzutnością i marnotrawstwem. Ludzie jak to ludzie debatują o tym, że to sklepy wyrzucają ledwo co przeterminowane produkty, zamiast je przecenić, o tym jak to jedzenie mogłoby trafiać do biedniejszych i gromią na sztywne ustawy prawa handlowego. Jednak codziennie ze swoich domów wynoszą pękate zielone worki z odpadami organicznymi (czytaj niedojedzone lub przeleżałe jedzenie). Ja też nie jestem święta...

Continue reading

Moja quiche, czyli wegańska-bezglutenowa tarta na kaszy jaglanej

quiche1

Pamiętam moją konsternację, kiedy po raz pierwszy spotkałam się z etykietką quiche w warszawskiej boulangeri (piekarni francuskiej). Wtedy jeszcze jadaliśmy wegetariańsko i na pierwszy rzut oka wyglądało mi to na tradycyjną tartę, czyli kruche ciasto ze śmietanowo - serowym sosem zapieczone z dodatkiem warzyw. Okazało się jednak, że quiche rządzi się swoimi prawami. Ten kto się pokwapił i zgłębił temat na pewno wie o czym mówię, a dla tych niewtajemniczonych krótka zasada poniżej. Otóż quiche to określony rodzaj tarty, która wykonana jest na kruchym lub francuskim cieście z warzywnym lub innym wytrawnym nadzieniem, ale żelazną zasadą...

Continue reading

DOMOWY chrup!

p

Cześć wakacyjne dziewczyny i chłopaki!:) Mamy nadzieję, że słoneczko wam świeci i opala wasze gołe ciałka! A żeby wasze brzuchy były jeszcze bardziej płaskie mamy dla was super alternatywę dla tradycyjnego chleba. Gorąco was zachęcamy do wypróbowania tego przepisu w domu ponieważ  "domowy chrup" jest banalnie prosty, nie ma konserwantów, jest pyszny, wykonany z pełnoziarnistej mąki żytniej i w dodatku długo utrzymuje swoją świeżość. Można go przyrządzić na słono i na słodko. Przepis jest  zainspirowany norweskim "knekkebrød". Norwedzy są bardzo dumni ze swojego chlebka (jak zresztą ze wszystkiego co norweskie;)) i zjadają go na śniadanie...

Continue reading

VEGAN PIZZA na pełnoziarnistym spodzie

pizza

Chociaż pizza często kojarzy się z niezdrowym fastfood'em, to wcale nie znaczy, że samemu nie można wykonać jej zdrowszej i smaczniejszej wersji. Gorąco zachęcam to zrobienia w domu pizzy od podstaw. Dobre, pełnoziarniste ciasto i domowy sos pomidorowy do droga do sukcesu i prawdziwej włoskiej uczty bez wyrzutów sumienia. Co więcej w wersji wegańskiej pizza jest przygotowywana bez sera co mocno zaniży jej kaloryczność, ale w smaku i tak będzie bomba! W zamian za stos smażonego sera pozwalamy sobie na rozmaite warzywa, które dają pizzy lekko wilgotnej konsystencji na górze, a ciasto będzie cienkie i...

Continue reading

Ładowanie węglowodanów cyklem klasycznym na podstawie diety wegańskiej.

12

Maraton zbliża się wielkimi krokami, większość biegaczy w ostatnich dniach przed zawodami stosuje dietę węglowodanową. Ja tradycyjnie na 7 dni przed biegiem robię ostatni dłuższy lekki trening w okolicach 21 kilometrów, po czym rozpoczynam swoje 72 godziny z  ograniczoną ilością węglowodanów, następnie przechodzę na 72 godziny z wysoką objętością węglowodanów. Ten długi bieg zużywa zapasy mojego glikogenu, a 3 dni diety niskowęglowodanowej pomagają mi w utrzymaniu niskiego poziomu glikogenu. Kiedy jednak w ostatnich trzech dniach przed maratonem wprowadzam do diety węglowodany, mój organizm rozpoczyna magazynować dodatkowe zapasy glikogenu. Nazywa się to potocznie - superkompensacją glikogenu, w Polsce ten...

Continue reading

WYCIŚNIJ CO SIĘ DA!

sok1

Wiosna przyszła na dobre, a z nią większa chęć na zadbanie o zdrowie i lepszą formę. Pomimo, że warzywa i owoce towarzyszą u nas prawie każdemu posiłkowi (z przewagą tych pierwszych), to pod wpływem wiosennego impulsu i filmu dokumentalnego "Fat, Sick & Nearly Dead"  Joe Cross już na drugi dzień odpaliłam swoją sokowirówkę. Film podziałał mi mocno na wyobraźnię i stwierdziłam, że przemycę do naszej diety więcej cennych składników z surowych warzyw. Film przedstawia eksperyment Joe na własnym ciele, który trwa 3 miesiące i w trakcie tego czasu pije wyłącznie soki warzywne. Na początku pomysł...

Continue reading

Wielkanoc na weganie

11

...stoły pełne, goście wokół, czas radości i wszechobecnych zapachów. My w tym roku spędzamy święta w Norwegii. Wszystkie przygotowania kulinarne spadły na mnie, a Michał zajmował się świątecznymi porządkami. Zatem oprócz codziennej pracy, trzeba było zmierzyć się z wegańskimi przepisami. Z racji tego, że jesteśmy dopiero raczkującymi jaroszami, w kuchni nie obyło się bez książek kucharskich i przeglądania blogów. W tym roku postawiłam na absolutną królową wegańskiej Polski, a mianowicie na Martę Dymek, czyli JADŁONOMIĘ  oraz bardzo utalentowanego i prężnego erVegan. Bardzo polecam ich blogi kulinarne i pięknie wydaną książkę Marty. Zaczęłam od zakwasu na żurek (...

Continue reading