--> -->


Wegańskie pisanki

pisanki

"Potrzeba matką wynalazków" Jedno z moich ulubionych tradycji Świąt Wielkanocnych to malowanie pisanek. Rano zamarzyły mi się kolorowe jajeczka i postanowiłam namoczyć kilka migdałów oraz daktyli. Po zmieleniu powstała masa, którą zafarbowałam naturalnymi barwnikami. Białe rozjaśniły się od zmielonego kokosa, zielone potraktowałam matchą, żółte to oczywiście zasługa kurkumy, a czerwone zrobiły się od soku z buraka, którego wycisnęłam wczoraj. Musicie przyznać, że wyszły naprawdę urocze. S K Ł A D N I K I 3/4 szklanki migdałów obranych ze skórki (jeśli nie macie czasu, to użyjcie nerkowców) 6 daktyli 4 łyżki zmielonego kokosa 1/2 łyżeczki matcha (jeśli nie macie możecie zmielić zieloną...

Continue reading

Przeziębienie cz.2

zdrowie

Minęły zaledwie 3 dni, a mi pozostał tylko lekki katar. Pełna energii i szczęśliwa, bo wyleczyłam się sama, samiuteńka! Jestem dumna, że nie pokusiłam się o żaden paracetamol lub inne proszki,  jak miałam to w zwyczaju. Poprzedni post pisałam lekko przyćmiona chorobą i rozpisałam w nim tylko te lekarstwa, które możemy zrobić sami w domu. Chciałabym zatem podzielić się resztą niezawodnych specyfików, które z własnego doświadczenia mogę polecić i wiem, że działają! Nie przedłużając, poniżej opiszę co robiłam rano, w południe i przed snem. Zaznaczam, że nie brałam wolnego w pracy i po powrocie od razu kładłam...

Continue reading

Kombucha – napój godny polecenia

kombucha

Z racji mojej długiej "kariery gastronomicznej" mam w sobie tą nieustającą ciekawość i chęć próbowania wszelkich nowinek. Obecnie uwagę skupiłam na napojach probiotycznych i w zaciszu kuchennym mieszam prozdrowotne specyfiki. Mój system immunologiczny nieco podupadł i postanowiłam pomóc sobie naturalnymi metodami. Piję ziółka i bawię się fermentacją. Najpierw eksperymentowałam z rejuvelac, o którym napiszę przy okazji mojego kefiru wegańskiego. Teraz na tapecie jest K O M B U C H A  (kombucza), czyli napój fermentowany na bazie słodzonej herbaty i grzybka o nazwie SCOBY - Symbiotic Colony Of Bacteria and Yeasts. Nazwa najprawdopodobniej pochodzi od japońskiego słowa "kombu",...

Continue reading

Kilka energetycznych, wegańskich przekąsek dla sportowców i nie tylko

HS1

Zawsze jest dobrze zabrać ze sobą do pracy, oprócz solidnego obiadu, jakieś przekąski. Jeszcze lepiej jak są one zdrowe. Mam kilka trików jak pokonać głód i zaspokoić organizm do czasu następnego większego posiłku. U mnie przeważnie są to proste rzeczy, na których przyrządzenie wystarczy poświécić moment. Zazwyczaj to nic wielkiego, coś co łatwo schować w kieszeń. Zajadam się nimi praktycznie cały dzień np. zaraz po obiedzie w pracy, czy przed treningiem, żeby dostarczyć organizmowi trochę więcej energii. Jeśli tylko czuję, że muszę coś przekąsić, robię to bez żadnych wyrzutów sumienia. Moja norma dzienna spalonych kalorii to...

Continue reading

Pasta z dyni hokkaido

dynia

W tym roku moim największym kulinarnym odkryciem okazała się wegańska, dyniowa pasta do kanapek. Nigdy nie lubiłam dyni. Moja mama nigdy nie przyrządzała jej w kuchni, więc dla mnie to przedziwne warzywo było tak samo egzotyczne jak pochrzyn lub psianka podłużna. Pamiętam tylko jedno danie, które przygotował Michał i na tym się skończyło, bo nie przypadło nam do gustu, a jak to bywa w życiu, jeśli raz coś ci nie smakuje, to już więcej po to nie sięgniesz. Moja miłość do dyni zakwitła w niepowtarzalnym Pokrzywniku. Na wspólnej kolacji podczas weekendu z jogą mieniła mi...

Continue reading

ciastka Hero

ciastka

Kolejny post na temat zdrowych słodyczy, bo tak jak obiecałam w przepisie na datellę, chcę podzielić się przepisami osładzającymi chwilę przy dobrej czarnej. Z uporem maniaka będę odwodzić was od sklepowych, bezwartościowych, napompowanych chemicznymi ulepszaczami, ładnie zapakowanych pseudosłodyczy. Chcę odczarować złą sławę dobroci, które każdy z nas uwielbia i cieszy się na ich widok. Bo tuczą, bo gazy, bo ciężko się od nich oderwać, a w konsekwencji chwilowa radość i obwinianie się przez resztę dnia.  Nie tędy droga moje "słodkie dziurki".  Ja jem słodycze codziennie! A czasem nawet dwa razy dziennie!!! Warunek jest jeden ma być naturalnie...

Continue reading

chleb na zakwasie

chleb

W moim najnowszym poście chcę was wyjątkowo gorąco zachęcić do spróbowania swoich sił i sprawdzenia jak smakuje najpyszniejszy chleb na świecie, czyli własnoręcznie upieczony bochenek chleba na domowym zakwasie. Przyznam, że to miłość od pierwszego kęsa i już zawsze będę kręcić nosem na sklepowe pieczywo. Wbrew pozorom to nic trudnego! Wymaga od nas tylko trochę chęci i włożonego serca, ale to jak we wszystkim. Dla ciekawych wiedzy o wartościach odżywczych chleba na zakwasie podaję kilka informacji poniżej, a niecierpliwych i łasych odsyłam od razu do przepisu:). Chleb na zakwasie powstaje na bazie ukwaszonego ciasta, czyli...

Continue reading